Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

piątek, 19 września 2014

"Czerwony Korsarz" James Fenimore Cooper

W ramach poszerzania swych literackich horyzontów, postanowiłam wreszcie sięgnąć po coś zupełnie nowego. Będąc w bibliotece postanowiłam zapuścić się w regały, które dotąd zostawiałam w świętym spokoju i w ten sposób natrafiłam na Czerwonego Korsarza. Jako że opowiada o piratach, żeglarzach i ich zmaganiach z żywiołowym oceanem, idealnie wpasowała się w kategorię Nieznane. Jak dotąd z piratami spotkałam się jedynie na ekranie (Piraci z Karaibów), więc recenzja ta napisana została z punktu widzenia zatwardziałego szczura lądowego. Ale przechodząc już do rzeczy...


Na początku akcja toczy się na lądzie, w starym, portowym mieście Newport w pierwszych dniach października roku 1759.  Tam poznajemy trzech mężczyzn: Harry'ego (później zwanego Wilderem), Fida i Scypiona. Chcą się oni zaciągnąć na służbę na jeden ze statków, które zatrzymały się w porcie. Wkrótce spotykają Czerwonego Korsarza, pirata, który proponuje im miejsce na swoim okręcie i daje Harry'emu tytuł zastępcy kapitana w zamian za wierność. Przed dotąd uczciwymi żeglarzami staje trudny wybór. Okazuje się, że dołączenie do piratów to jedyny sposób na ocalenie to jedyny sposób by ocalić statek, którym zamierza podróżować piękna Gertruda wraz z swoją opiekunką, a który ma zostać zaatakowany niedługo po wypłynięciu na pełne morze, i wybór staje się o wiele prostszy.  

     - Bądźmy szczerzy - szybko odparł Wilder. - Jeżeli potrzebny jest panu na statku niewolnik, gotów jestem zaraz zerwać naszą umowę. 
     - Hm. Podziwiam pański temperament więcej niż pańską rozwagę Znajdzie pan we mnie oddanego przyjaciela, któremu niemiłe będą rozstania, nawet na krótko, Na statku jest wszystko. Najbardziej wyszukane potrawy i trunki, książki do czytania, dzieła sztuki, bogactwo.
       - Bez wolności wszystko to nic nie jest warte. 


Z radością mogę przyznać, że tym razem ten zupełnie przypadkowy wybór powieści był jak najbardziej udany. Czytając Czerwonego Korsarza, zwłaszcza fragmenty, które odbywały się na rozległych wodach, książka pochłaniała mnie w całości. Dowiedziałam się paru dotąd nieznanych mi faktów, między innymi różnicy między piratem a korsarzem, czy kilku żeglarskich terminów dotyczących budowy statków. Postacie, zwłaszcza Wilder i Czerwony Korsarz, były przedstawione interesująco i barwnie, a o zasadach panujących na pirackim statku (a czasami ich zupełnym braku) czytałam z żywym zainteresowaniem. 
Nie wiem, czy fanom "morskich" powieści książka ta przypadłaby do gustu, bo nie jestem jednym z nich i nie wiem jakimi prawami taka literatura się rządzi. Natomiast z punktu widzenia żółtodzioba, polecam Czerwonego Korsarza z całego serca. Idealna lektura na leniwe popołudnie ;)

Pozdrawiam!

Ocena: 9/10.

11 komentarzy:

  1. Mam dziwne wrażenie, że już tą książkę kiedyś czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że akurat trafiłaś na książkę, która przypadła Ci do gustu. Chociaż Cooper ogólnie dobre książki napisał, więc mnie to nie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę powieść i bardzo mi się podobała. Polecam też inne książki tego pisarza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O piratach i ich przygodach zawsze chętnie czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i mnie zaciekawiłaś. :D Po "Wyspie skarbów" mam ogromny sentyment do piratów. Jako że dwójka z bohaterów jest świetnie dopracowana, to chętnie się z nimi zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobnie jak Ty, nigdy nie czytałam książki, która opowiadałaby o wyprawach morskich, piratach etc. Widzę jednak, że warto się czasem przełamać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opowieści o piratach lubię, przygody też, więc jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie to ja też w bibliotece mam takie zakamarki, w które jeszcze nie zapuściłam się na dłużej- może czas to zmienić ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać takie morskie opowieści :) Jak będę w bibliotece to też będę musiała zapędzić się w nieznane mi jeszcze rejony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wysoka ocena, ciekawa tematyka - chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...