Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

poniedziałek, 17 maja 2021

"Nikt nie musi wiedzieć" Katarzyna Bonda

Opis z okładki:

Tylko on, telewizor i bateria tequili. Tak Hubert Meyer postanawia spędzić swój trzynastodniowy urlop. Ten plan się jednak nie powiedzie. Nieznajoma kobieta zaczyna nękać go dziwnymi esemesami, a wkrótce potem niezapowiedzianą wizytę składają mu policjanci razem z prokurator Weroniką Rudy. Pół roku wcześniej jeden z funkcjonariuszy zastrzelił Japę, niebezpiecznego gangstera. Żeby ocalić policjanta przed grożącą mu karą, Meyer ma sporządzić ekspertyzę, która skieruje śledztwo na lewe tory. Potrzebna jest jednak „przykrywka”, zastępcza sprawa, nad którą śledczy będą oficjalnie pracować. 

Wybór pada na morderstwo w Mosznej, gdzie na drodze prowadzącej do zamku porzucono zmasakrowane ciało młodego chłopaka. Kiedy Meyer i Rudy próbują odkryć tożsamość sprawcy, ten dokonuje kolejnych zbrodni. Śledczy przesłuchują nowych świadków. Trop wciąż się urywa. Za murami starego zamku aż buzuje od konfliktów. To będzie najtrudniejsze i najbardziej ryzykowne śledztwo w całej karierze Meyera.



Z lękiem jak z ciemnością. Wystarczy zapalić światło i demony znikają.



Moja opinia:

Wartka akcja i przepełnione ciętym językiem dialogi nie pozwalają się przy tej książce nudzić. Czyta się ją w zawrotnym tempie. 


Z tego, co wiem, nie masz zbyt wielu przyjaciół. 

Za to wrogów - cały szwadron.


Tym razem Meyer pracuje nad kilkoma zagadkami równolegle, a kobiety z przeszłości walą do niego drzwiami i oknami. Wiele postaci, każda ma coś za uszami, a fabuła plącze się niemiłosiernie. Pełno w niej sekretów, a informacje o każdym z nich śledczy wyrywają z niemałym wysiłkiem. Z przyjemnością odkrywałam krok po kroku wraz z bohaterami tę skomplikowaną siatkę połączeń. Trudno było spamiętać co, gdzie i dlaczego każdego ogniwa, ale robiłam co mogłam. Moje strzały dotyczące finału nie okazały się celne, co zaliczam jako duży plus.


Coś tutaj jest schowane. I to na widoku.



Akcja pędzi na łeb, na szyję, a płynny, naturalny język przeprowadza nas płynnie przez ten rollercoster. Ci, którzy znają poprzednie trzy części serii spotkają kilku znanych już bohaterów, którzy znów co pięć minut wymieniają kąśliwe docinki. Zdecydowana większość bohaterów tej książki to po prostu mistrzowie riposty, co wypadało nienaturalnie, ale nadal wywoływało uśmieszek.


Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.


Lekki, dobrze napisany kryminał, po który warto sięgnąć po poznaniu poprzednich części, by cieszyć się w pełni nawiązaniami do zaszłości między bohaterami. Przyjemny w odbiorze, idealny na przerywnik między cięższymi lekturami. Dobrze się przy nim bawiłam i zdecydowanie sięgnę po kolejne tomy.


Pozdrawiam!


Za egzemplarz powieści dziękuję serdecznie Wydawnictwu Muza!



czwartek, 13 maja 2021

"#AgileKtóryDziała. Pracuj zwinnie i skutecznie" Michał Dusiński, Tomasz Borowiec

Opis Wydawcy:

Agile i Scrum, Scrum i Agile. Opanowawszy branżę IT, powoli, ale konsekwentnie, zdobywają inne biznesowe przyczółki i rozgaszczają się w firmach na dobre... Albo niedobre, gdy budzą niezrozumienie, protesty, a czasem nawet chęć ucieczki! Agile i Scrum brzmią tak nowocześnie, w teorii świetnie, w praktyce jednak często okazują się trudne, a co za tym idzie - rozczarowują. To przykre, ale prawda jest taka, że idee te, skądinąd słuszne i pożyteczne, w organizacjach nierzadko wdraża się na siłę i, co nawet gorsze, bez zrozumienia. 

Tymczasem zrozumienie zamysłu i celowości ich stosowania to podstawa w przypadku zarówno koncepcji zwinnego myślenia, jaką jest Agile, jak i narzędzi wspomagających, takich jak framework Scrum. Świadome podejście do założeń, które stoją za projektami realizowanymi zwinnie, pozwala samemu przekonać się o zaletach takiego sposobu myślenia i działania, wdrożyć się w nie i rozpocząć współpracę z podobnie myślącymi i działającymi osobami. I faktycznie, często nie jest to możliwe bez korzystania ze wsparcia takich narzędzi jak Scrum... lub Kanban. Bo gdzie Scrum nie może, tam Kanbana pośle.


Największym marnotrawstwem jest niezwykle efektywne zrobienie czegoś, 

co jest kompletnie niepotrzebne. 


Moja opinia:

Bardzo dobry poradnik dla zielonych w temacie, którzy chcieliby dowiedzieć się na czym polega Agile w możliwie najbardziej przyjazny, intuicyjny sposób. 


Proszę, posługuj się rozumem i nie rób rzeczy bez sensu :)


Książka zawiera 11 rozdziałów, każdy poświęcony pewnemu aspektowi około agilowemu. Wszystkie zawierają na początku kilka haseł dotyczących treści, akapit wprowadzenia, następnie clue problemu i na końcu krótkie podsumowanie. Forma tekstu swoją przejrzystością i skupieniem na konkretnym problemie odzwierciedla treść. Z łatwością po czasie można odnaleźć szczegółowe informacje w konkretnym rozdziale i jego fragmencie.

Scrum jest swego rodzaju lupą, przez którą popatrzycie teraz na swój proces, w którym pracujecie. 


Zasady agilowego myślenia poznałam na studiach, ale podczas mojej jeszcze krótkiej pracy w IT nie pracowałam w Scrumie. Daleko mi więc do autorów, doświadczonych programistów ze stażami liczonymi w dekadach. Jednak poradnik jest napisany językiem bardzo przystępnym, przez co miałam wrażenia, jakbym rozmawiała z kolegami z pracy. Wiele anegdotek, historyjek obrazkowych i porównań do sytuacji z życia autorów dało odczucie poznania tematu od podszewki, bez zbyt formalnych zasad i nudnych filozoficznych rozpraw.


To pokazuje, że gdzieś w którymś momencie na pewno przez chwilę będzie gorzej. 


Agilowe myślenie to stawianie na unikanie robienia rzeczy niepotrzebnych. Choć wydaje się to proste, w pracy nad dużymi projektami i sporymi zasobami ludzkimi wszystko się komplikuje. Agile szczególnie przydaje się w zmieniającym się środowisku pracy, gdy na początku myśleliśmy że daną rzecz zrobić musimy a potem okazuje się niepotrzebną stratą czasu. Zmusza do myślenia, analizowania aktualnego stanu rzeczy i przyzwyczajania się do niestałych wymagań do produktu. Jakiegokolwiek produktu, bo to podejście przyda się nie tylko w projektach IT. Wszędzie, gdzie jakieś zasoby pracują wspólnie dla wytworzenia konkretnej wartości.

Zwinna transformacja nie jest sprawą trywialną. 


W jednym z rozdziałów autor opowiedział jak wykorzystał Scruma przy budowaniu domu, a że jestem właśnie w trakcie kupowania działki i już wkrótce będę pracowała nad własną siedzibą, ta historia przemówił do mnie szczególnie. Na bank to wykorzystam!


Pamiętasz? Maksymalizacja wartości!


Jeśli już wkrótce przyjdzie Ci pracować w Agile, Scrumie, Kanbanie, a brak ci wiedzy w temacie lub jest czysto teoretyczna i tak naprawdę tego nie czujesz, jest to książka dla ciebie. Jeśli już pracujesz w Scrumie, ale coś nie działa lub efekty są mizerne, ta pozycja może podpowiedzieć, w czym tkwi problem. Zdecydowanie polecam!



Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Helion.


niedziela, 9 maja 2021

"Śpiący przebudzony" H.G. Wells

Opis wydawcy:

Bohater powieści, Graham, w wyniku przedawkowania leków na bezsenność zapada w śpiączkę, z której budzi się ponad 200 lat później, na początku XXII wieku. Okazuje się, że w wyniku splotu przypadków jest obecnie najbogatszym człowiekiem na świecie. Mimo to zderzenie wychowanego w wiktoriańskiej Anglii dżentelmena z realiami przyszłości jest bardzo bolesne: Graham nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nie akceptuje zasad rządzących światem, przytłacza go postindustrialny charakter metropolii, zatracenie indywidualności przez jego mieszkańców, kult pracy i pieniądza. 

„Śpiący przebudzony” to kolejny popis wizjonerskiej wyobraźni Herberta George Wellsa, klasyczna antyutopia, której echa rozbrzmiewają w tak uznanych dziełach jak „Nowy wspaniały świat” Huxleya, czy „Rok 1984” Orwella.


Szczęście bardzo często przychodzi, kiedy najmniej się go spodziewamy.


Moja opinia:

Inspirująca pozycja. Mało w niej akcji i nie należy do łatwych lektur, jednak piękno języka wynagradza trud.


Nie czuje, nie trawi, serce nie bije.


Historia Grahama brzmi bardzo nieprawdopodobnie. Zapada w sen trwający ponad dwieście lat. W tym czasie świat pędzi do przodu, a on nie starzeje się, nie rusza się, wszystkie funkcje ciała czekają w zawieszeniu. Budzi się po dwóch wiekach w zupełnie innej rzeczywistości. Zmiany nastąpiły na wszystkich płaszczyznach, od innej waluty i systemu liczbowego, po ogromne bogactwo Grahama jakie wyrosło z odziedziczonych po przyjaciołach majątkach. Bohater staje przed trudnym zadaniem znalezienia swego miejsca w tej niecodziennej sytuacji.


Ci ludzie, jego ludzie, od samego początku szli wprost w pułapkę. 


Chyle czoła przed potęga wyobraźni Pana HG Wellsa. Wizja świata XXII wieku jest złowroga, inspirująca i pouczająca. Mroczny los przeludnionych miast zmusza do refleksji nad tym, czy aby na pewno nasz świat zmierza w dobrym kierunku. Do tego język autora jest niezmiennie piękny, tak jak w "Wehikule czasu" i "Wsypie Doktora Moreau". Policzyłam, zaznaczyłam aż dwadzieścia dwa cytaty, które nadawały się do umieszczenia w tej notce. Wybór był naprawdę trudny.


Żyjemy w niespokojnych czasach, kiedy nikt nie jest niczego pewien. 


Nie jest to jednak pozycja bez wad. Wiele fragmentów dłużyło mi się, nie wzbudzało zainteresowania i musiałam zmuszać się do dalszej lektury. Traciłam koncentrację i cofałam się do przeczytanych już akapitów, bo nie pamiętałam o czym opowiadały. Historia rozwlekła się. W moim odczuciu powinno być mniej opisów, co skróciłoby tekst, lub należałoby go uzupełnić o więcej akcji, by czymś urozmaicić bezdialogowe rozdziały. 


Pielgrzymka do bycia, istnienia, wydaje się trudna i niezmiernie długa.


Problem stanowiła dla mnie również zupełna niewiedza towarzyszącą bohaterowi i czytelnikowi w pierwszej połowie książki. Właśnie tam wydarzyło się najwięcej akcji, ale wypełniona była faktami, które jeszcze nie układały się w jasny obraz. To studziło mój zapał i przegrzewało umysł. Pytania piętrzyły się, a na odpowiedzi długo trzeba było czekać. 


Co za dziwne, co za nieprawdopodobne spotkanie!


Polecam tę pozycję tym, którzy zamiast szybkiej akcji szukają inspirującej wizji i pięknego języka. Którzy chcą poznać rozterki osoby wrzuconej w nieznaną rzeczywistość. Którzy szukają świata prosto z niepokojących snów o zatłoczonych miastach, bezdusznych i pełnych nierówności społecznych. Którzy chcą przekonać się, jak może potoczyć się walka o lepsze jutro w odległej przyszłości.


Pozdrawiam! 



Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu In Rock - Vesper!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...