Opis z okładki:
Harriet Manners ma piętnaście lat i szeroką wiedzę na rozmaite tematy. Wie na przykład, że w kocim uchu są 32 mięśnie, przeciętny człowiek śmieje się piętnaście razy dziennie, a opuszczające jaskinię nietoperze zawsze skręcają w lewo. Wie również, że nikt w szkole jej nie lubi. Harriet Manners jest kujonką, a tacy jak ona mają zazwyczaj ciężkie życie...
Kiedy Harriet zostaje zauważona przez międzynarodową agencję modelek, uznaje to za szansę, która pozwoli jej odmienić swoje życie. Wcale nie chce być supersławna - wystarczy, ze ludzi przestaną się jej czepiać. Ale czy można zostać modelką, gdy ma się dwie lewe ręce i dwie lewe nogi? Harriet jest zdeterminowana, by udowodnić wszystkim swoją wartość, nawet jeśli będzie musiała okłamywać najbliższych i wielokrotnie zrobi z siebie idiotką na oczach wyjątkowo przystojnego Nicka...
Moja pinia:
Pierwszy tom serii Geek Girl jest lekką, niezobowiązującą powieścią. Po Modelkę z przypadku sięgnęłam, by wrócić na chwilę do nastoletnich lat, pośmiać się i rozluźnić po ciężkim dniu. Pod tym względem książka jak najbardziej spełniła swoje zadanie.

Fabuła jest dość przewidywalna w jeśli spojrzymy na nią całościowo. Mamy nastolatkę z problemami, która nie potrafi odnaleźć się w świecie. Ma w swoim życiu wspaniałych bliskich - zabawnego ojca, mocno stąpającą po ziemi macochę i wierną przyjaciółkę. Ciekawą postacią jest geek boy Toby, który podkochuje się w bohaterce zupełnie otwarcie, nie robiąc sobie nic z odrzucenia. Z resztą populacji Harriet ma nie najlepsze stosunki - albo jej nienawidzą, albo zupełnie nie rozumieją. Gdy nadarza się więc okazja, by pokazać tym wszystkim ludziom, że stać ja na więcej niż zamęczanie nikogo nie interesującymi faktami, postanawia z niej skorzystać bez względu na wszystko.

Książka napisana jest z perspektywy Harriet, więc, jako ze dziewczyna jest tytułowym geekiem, pełno w niej dziwnych faktów z życia zwierząt i typowego dla fikcyjnej nastolatki sposobu rozumowania w stylu mam zabroniła mi wyjeżdżać z kraju, więc po prostu ją okłamię i będę liczyła na to, że nigdy się nie dowie. Przez takie myślenie bohaterka co rusz wpadała w tarapaty i dostarczała mi niezłej zabawy.

Pojawił się również megaprzystojny model, do tego dowcipny, inteligentny i naprawdę miły, też nie był zaskakującym elementem. Natomiast byłam pozytywnie zaskoczona faktem, że jego obecności w powieści było stosunkowo niewiele. Autorka skupiła się na pokazaniu jak ważne jest akceptowanie swojej osobowości oraz zaufanie do siebie i najbliższych, a wątek miłosny zepchnęła na drugi plan. Za to powieść dostaje dodatkowe punkty i z pewnością polecę ją młodszym siostrom.
Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po Modelkę z przypadku, jeśli wpadnie wam w oko. Jest jedną z najzabawniejszych powieści młodzieżowych jaką czytałam, w dodatku z ważnym przesłaniem. Moim zdaniem warto!
Moja ocena: 7/10.
Pozdrawiam!
Chociaż rzeczywiście opis książki brzmi dosyć zachęcająco, to raczej nie przypadłaby mi gustu :)
OdpowiedzUsuńZaczęłam czytać tę książkę, ale nie dotarłam nawet do połowy. Nie dałam rady, bo nudziłam się strasznie. Chyba to po prostu nie mój typ...:)
OdpowiedzUsuńCzytałam, szału nie ma, ale dla młodszych czytelników ta powieść będzie dobrym wyborem. Zabawna, prosto napisana i ciekawa fabuła. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńOsobliwe Delirium
W ostatnim czasie sięgałam po ciężkie powieści, a ta mogłaby zapewnić mi pożądaną chwilę rozluźnienia :)
OdpowiedzUsuńJa spasuję, ale dam tę książkę w prezencie mojej nastoletniej bratanicy. Myślę, że będzie zadowolona.
OdpowiedzUsuńPodczytuję sobie serię Geek Girl po angielsku - bardzo fajne książki dla odprężenia ;-)
OdpowiedzUsuńZostawiam follow, będę wpadać ;-)
@Waniliowe Czytadła
Myślę, że może to być naprawdę fajna książka, w sam raz na odprężenie po męczącym dniu - chętnie się przekonam, poza tym lubię młodzieżówki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/
Myślę, że gdybym zdecydowała się na lekturę "Modelki z przypadku" w celu zrelaksowania, uznałabym tę książkę za lekturę odpowiednią.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie- http://strefawyobrazni.blogspot.com
Nie znam ani autorki ani tej ksiązki ale powiem szczerze, zachęciłaś mnie
OdpowiedzUsuńKiedyś miałam w planie, po czym uznałam, że choć czasami mam ochotę na coś lekkiego, to nie odmówię trochę większemu rozsądkowi ;)
OdpowiedzUsuńWięc sobie odpuściłam - jednakże mogłabym przecież dać szansę, jak czytam ;)
Kiedyś zastanawiałam się nad przeczytaniem, a później jakoś tak wyszło, że o niej zapomniałam, ale skoro jest zabawna to być może spróbuję :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
Szelest Stron