Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

niedziela, 26 maja 2013

"Wielki Marsz" Stephen King

Opis książki: 
Mroczna, alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych. Stu wybranych chłopców wyrusza w doroczny morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na zasady fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.


Zmarli są sierotami. Nie mają ojca, matki, dziewczyny, kochanki. Towarzyszy im tylko cisza, cisza jak skrzydełko ćmy. Koniec rozdzierającego bólu przy każdym ruchu, koniec długiego sennego koszmaru marszu drogą. Ciało w pokoju, w bezruchu. Cisza. Idealny mrok śmierci. 



Moja opinia:
Po przeczytaniu ostatniej strony tej książki, wierzcie mi lub nie, krążyłam po kuchni wymachując monotonnie drącymi rękami, zatopiona w myślach. Było to jakieś pół godziny temu. W głowie miałam kłębek chaotycznych myśli, zastawiałam się nie tyle nad drogą Garratiego, ile nad swoją własną.


Wielki Marsz, pierwsza powieść Stephena Kinga jaką miałam przyjemność poznać, to książka, której się nie rozważa czy rozpamiętuje. Ją się czuje. Po co pisać o autorze, bohaterach, fabule, gdy wystarczy wiedzieć, że ta książka poraża, opętuje, nie daje spokoju.


Nie jest tylko rozrywką która oderwie na moment od rzeczywistości, lecz wywołującą lekki stres drogą do własnego wnętrza. Czytelnik nie obserwuje, lecz idzie wraz ze stoma uczestnikami. Przeżywa swoje bóle i tęsknoty oraz przede wszystkim zastanawia się, po co w ogóle idzie.


Wielki Marsz to niesamowita metafora życiowej drogi. Warto, naprawdę warto przeczytać setki, tysiące książek, by odnaleźć tak rozwijającą czytelnika przygodę.


Na zakończenie tej w sumie krótkiej, ale pisanej prosto z wyrwanego z transu serca opinii, chcę dodać, że naprawdę nie rozumiem postępowania alkoholików i narkomanów niszczących sobie życia dla haju, gdy można tak odpłynąć po parusetstronicowej książce. 



Moja ocena: 100/10!

Pozdrawiam!

17 komentarzy:

  1. przeczytam na pewno. Napisanie książki, która wyzwala takie emocje, że aż "opętuje" jest prawdziwą sztuką :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie książki to rzadkość. Może kiedyś uda mi się po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i do tej pory, gdy pomyślę o tej książce mam dreszcze. Czekać tylko aż ktoś wymyśli takie reality show w prawdziwym życiu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak znajdę to postaram się przeczytać. Tymczasem inne tytuły tego samego autora pozostały mi do obrobienia :D
    Pozdrawiam Just Me

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytam i to koniecznie. Z twojej opini wynika, że ta książka wywołuje niesamowite emocje więc ciężko by było ją sobie odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam. Książka wywarła na mnie podobne wrażenie. Dosłownie wypala piętno na duszy...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja właśnie czytam :) jestem mniej więcej w połowie.. i może mnie jeszcze nie porwała ale czyta się przyjemnie :) zobaczymy jakie będą moje wrażenia po skończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem, gdy spojrzę na tą książkę, mam dreszcze. Nie da się jej zapomnieć. Zostaje w pamięci na dłuuuugo. Możliwe, że na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ksiazke mam w najblizszych planach do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że wróciłaś ;)

    Recenzowanej przez ciebie książki nie czytałam, ale zaciekawiłaś mnie.
    Bardzo lubię powieści, które zmuszają czytelnika do refleksji, a z tego co tu czytam, Wielki Marsz taki właśnie jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się Twoja recenzja, taka trochę inna i skupiająca się na najważniejszym. Nie czytałam jeszcze Kinga, ale być może to od tej powinnam od niej zacząć..

    OdpowiedzUsuń
  13. King <3 Jego książki wręcz ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. po twojej recenzji stwierdzam, że koniecznie muszę to przeczytać. Może biblioteka publiczna została zaopatrzona już w tę pozycję , albo przemyślę zakup. Jestem strasznie ciekawa tej książki, ponieważ uwielbiam takie utwory które robią na mnie duże wrażenie emocjonalne, a jak widać ta właśnie takie na tobie wywarła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa recenzja. Zaraz chyba zamówię egzemplarz w bibliotece przez konto internetowe, co by nikt mnie nie ubiegł:)

    OdpowiedzUsuń
  16. łał! cudnie mnie przekonałaś! Uwielbiam jak ktoś pisze tak od serca!

    OdpowiedzUsuń
  17. Styl Kinga jest dla mnie trochę zbyt ciężki do przełknięcia, ale ciągle daję mu nowe szanse na to, żeby zawładnął moim sercem. ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...