Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

piątek, 8 sierpnia 2014

"Jutro 4" John Marsden

Opis:
Na myśl o powrocie robi mi się niedobrze. Mam ochotę krzyknąć: "Posłuchajcie mnie, do diabła! Mam gdzieś wasze wielkie plany!". Chcę, żeby ktoś, ktokolwiek, przyznał, że to, czego ode mnie oczekują, jest wielkie, olbrzymie, gigantyczne. I nie chodzi wcale o to, że tu jest nam tak wspaniale. Nie jest.
Mam wrażenie, ze wszyscy przestaliśmy być sobą. Homer chce nami rządzić bardziej niż kiedykolwiek. Fi i Kevin wszystkiego się boją, a Lee... nie poznaję go.
No i zrobiłam coś, czego dawna Ellie nigdy by sobie nie wybaczyła. Jedyne, co pomaga mi przetrwać, to nadzieja, ze tam, na miejscu, znów staniemy się sobą. 

         Żałowałam tylko, że w moim małym ciele nie ma więcej miejsca, by pomieścić wszystkie te gwałtowne, dzikie uczucia, które krzyczały wewnątrz. Już teraz było tam tłoczno - wątroba, wyrostek robaczkowy, jelita, serce i reszta tego śmiecia. Zdecydowanie nie było miejsca na uczucia. Mimo to udało im się gdzieś wepchnąć. Większość zamieszkała w żołądku - narobił tam okropnego bałaganu - ale niektóre pełzły mi po rękach, a inne utknęły w gardle, jakbym połknęła gałkę od drzwi. 


Moja ocena:
Kolejna, czwarta część serii Jutro, jest jak dotąd najsłabsza. Nie znaczy to wcale, że nie było fragmentów, które czytałam z otwartymi ustami.

Znalazły się emocjonalne momenty, jednak zdecydowanie w drugiej połowie powieści. Początek natomiast dłużył mi się strasznie. Uwaga autora skupiona była na pobycie Ellie i pozostałych na terenie Nowej Zelandii, poza działaniami wojennymi. Tam akcja zwolniła. Opisy uczuć i dylematów moralnych zaczynały dawać się we znaki i w zbyt skondensowanej dawce stawały się nużące.

Po paru miesiącach bohaterowie wrócili do ojczyzny i  tam akcja nabrała większego tempa. W końcu podczas wojny nigdzie nie dzieje się więcej niż w samym jej sercu, czyli na ziemiach okupowanych przez wroga. 


W trakcie tych paru miesięcy sporo się zmieniło. Nasi odważni partyzanci zamiast działać na własną rękę, mieli walczyć pod dowództwem wyszkolonych żołnierzy. Ci wybierali rozwiązania najpraktyczniejsze i najbezpieczniejsze, co czyniło je mniej interesującymi od pomysłowych improwizacji nastolatków. Na szczęście nastąpiły pewne komplikacje (oszczędzę spoilerów) i nasza paczka przyjaciół wróciła do sabotowania wroga na własną rękę.

Akcja przyspieszyła znów do zwrotnego tempa. Ponownie objawiła się geniusz pana Marsdena, a czwarta część serii nie ustępowała już jakością oraz realnością przyśpieszających tętno efektów. Po raz kolejny poczułam smak partyzanckiego życia i to z wręcz grzeszną przyjemnością. W końcu podczas tylu wojen młodzi ludzie walczyli i ginęli, a dla nas obecnie możliwość obserwowania podobnych zmagań to rozrywka. Nie pozostaje nam jednak nic innego, tylko pamięć.

     Wierzcie mi, gdybym mogła cofnąć czas, kilka rzeczy zrobiłabym inaczej. Nawet w czasie pokoju słono się płaci za bycie tym, kim chce się być, za życie, które jest takie, jakie powinno być. 


Polecam serdecznie i tę część, w szczególności fanom całej serii. Jeśli pokochaliście poprzednie tomy, czytanie tego będzie dla was również przyjemnością ;)


Ocena: 8/10.


Pozdrawiam!


Koniecznie posłuchajcie, jest cudowna ;)


18 komentarzy:

  1. Według mnie każda kolejna część była coraz słabsza. Na piątej skończyłam, bo w ogóle przestała mnie wciągać ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wreszcie sięgnąć po tę serię

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria była dla mnie trochę przydługa, ale wciągająca. Ostatecznie nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj skończyłam czytać 5 część – gorączkę i może być:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria jeszcze niedokończona - stanęłam na zakończeniu 2 tomu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Posiadam u siebie pierwszy tom tej serii i choć nie do końca mnie ona przekonuje, to myślę, że kiedyś w końcu przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś uda mi się sięgnąć po tę serię. Jak tylko uporam się z zaległościami.

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam 1 cześć i nawet mi sie podobała xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej serii czytałam do tej pory tylko pierwszą część. Podobała mi się, dlatego też planuję sięgnąć po kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety utknęłam w połowie pierwszej części i nie byłam w stanie dalej przebrnąć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu zabrać się za tą serię, bo pierwszy tom już mam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta seria zupełnie nie przypadła mi do gustu. Ledwo przebrnęłam przez pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo slyszalam o tej serii, byl czas, ze moja przyjaciolka sie nia zaczytywala. Ale ta seria chyba nie jest dla mnie, podziekuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dotąd nie przeczytałam żadnej książki z tej serii i coś mi się wydaje, że tak już zostanie. Nie przekonują mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rację, ta część jest wyjątkowo słaba. Trzecia i piąta podobały mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Jutro" nieszczególnie przypadło mi do gustu. Chyba postawiłam tej serii zbyt wysokie wymagania no i cóż, zawiodłam się. Utknęłam na pierwszej części, ale kto wie, może kiedyś dam jej jeszcze szansę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. To książka raczej nie w moim guście. A poza tym nie przepadam za seriami, zdecydowanie wolę jednotomowe powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Patrząc po fragmencie, styl całkiem niezły.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...