Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

piątek, 3 października 2014

"Jutro 5. Gorączka" John Marsden

Opis:
Na chwilę przestałam oddychać. Wiedziałam, że nie zdołam go powstrzymać. W pewnym sensie wcale tego nie chciałam. Naprawdę lubiłam Lee. Może nawet go kochałam. Nie byłam pewna. Czasami przypominało to miłość. Innym razem wolałam nie mieć z nim nic wspólnego. Targały mną skrajne emocje - od dzikiej namiętności po obrzydzenie. Ale miałam wątpliwości ni tylko co do Lee. Niczego nie byłam pewna. Wszystko wywróciło się nam do góry nogami. 
A uczucia, które próbowaliśmy zagłuszyć, wracają, coraz silniejsze. I okazuje się, ze udawanie twardych i racjonalnych nie ma sensu. Bo gdy opuścisz do głosu emocje, nieważne staje się to, po czyjej stronie ktoś stoi. Ważne, co do niego czujesz. 


      W jednej chwili się wygłupialiśmy, nie czując żadnej presji, bawiąc się na starym dobrym wysypisku, a już w następnej zaglądaliśmy śmierci w oczy. Widziałam jej źrenice. Wcześniej też ocieraliśmy się o śmierć. Mimo to poczułam, że tym razem może naprawdę być po nas. 


Moja opinia:
Im bardziej zagłębiam się w tę serię, jestem coraz bardziej zaskoczona utrzymującym się poziomem. Dość wysokim. Tak, czwarta część odbiegała nieco, ale już piątej nie mam nic do zarzucenia. Ponownie dałam się wciągnąć w świat wojny widzianej oczami odważnych sabotażystów. Wyraźnie widać, jak bardzo ciągłe zagrożenie i strach o własne życie ich zmienia. Otarli się już o śmierć nie raz i sami zabili wielu wrogów. W szczególności ta krzywda zadana innym zostawia na nich widoczny ślad. Stają się bardziej zamknięci w sobie i agresywni. Jednego z bohaterów dotyka załamanie nerwowe, które paraliżuje go i uniemożliwia pomoc przyjaciołom. Staje się dla nich ciężarem, co wywołuje jeszcze większą depresję. Nie mogą jednak marzyć o kubku gorącej kawy, kocu czy pokrzepiającym głosie dorosłej osoby. Bez względu na wszystko muszą iść dalej, bo każde zatrzymanie grozi utratą życia. 

       Od jakiegoś czasu nawiedzała mnie śmieszna myśl, że gdy nas złapią (myślałam o tym już w kategoriach "kiedy", a nie "jeśli"), nastąpi to pewnie w jakiś głupi, zwyczajny sposób - bez dramatów i wielkich scen, nie podczas wysadzania mostu w powietrze, brania zakładnika albo atakowania konwoju, ale we śnie albo w toalecie. Albo gdy skręcimy ścieżką gdzieś w środku lasu, gdzie dotąd czuliśmy się bezpieczni, i ujrzymy przed sobą tysiąc żołnierzy z wycelowanymi w nas karabinami. 

Bardzo się cieszę, że bohaterowie decydują się pozostać na terenie działań wojennych. Zżyłam się z nimi dość mocno i nie życzę im śmierci, ale pobyt w Nowej Zelandii im zdecydowanie nie służyła. Widocznie uzależnili się już od silnych emocji i nie potrafili się odnaleźć na pokojowym terytorium. W tej części przypadek odgrywał dość dużą rolę. Znaleźli się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie i to pozwoliło im dokonać kluczowych zniszczeń w siłach wroga. Po tej akcji nie mogłam się powstrzymać - byłam z nich najzwyczajniej w świecie dumna. Stali się już moimi sprawdzonymi przyjaciółmi, którzy zawsze i wszędzie potrafią wybawić mnie z sideł nudy. 
Całą serię gorąco polecam!

Ocena: 8/10.



13 komentarzy:

  1. A ja nie potrafię się przekonać do serii, niestety. Banda walczących na śmierć i życie dzieciaków jakoś nie do końca mnie przekonuje, mimo, że czytałam "Monument 14", który bardzo przypadł mi do gustu,a przecież porusza bardzo podobną tematykę zagłady. Mam pierwszą część serii "Jutro", może w końcu kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam grafiki, które wrzucasz do recenzji ;)
    Seria jeszcze przede mną. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jednak seria nie dla mnie ;) Choć, z tego co widzę to musi być całkiem dobra, skoro to już piąty tom i wciąż trzyma poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze wspominam tę serię;) przede mną wciąż jeszcze 'Kroniki Ellie' ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Utknęłam w połowie pierwszego tomu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zaczęłam nawet pierwszej części...

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiałabym zacząć od pierwszej części, a na razie nie zaczynam nowych serii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... nie jestem przekonana, jakoś nie w moim stylu ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piąta część ogólnie podobała mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się sięgnąć po pierwszą część tej serii. ;)

    OdpowiedzUsuń

  11. Nie znam tej serii. W ogóle dawno nie czytałam żadnej tak wciągającej, żebym niecierpliwie czekała na kolejny tom.

    OdpowiedzUsuń
  12. A według mnie każda kolejna część była coraz słabsza...

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcę się bardzo zapoznać z tą serią, przynajmniej z 1 częścią aby przekonać się, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...