Spacery w świetle zachodzącego słońca. Pierwsze nieśmiałe zauroczenia, niewinne flirty i niespodziewane wybuchy uczuć. Wakacje, słońce i obudzone po latach wspomnienia.
Mistrzynie polskiej literatury obyczajowej stworzyły zbiór opowieści o miłości, która przydarzyła się nad morzem. Ich bohaterki spotkają tam swojego wymarzonego mężczyznę, czasem zdecydują się na krok, który zupełnie zmieni ich losy, lub przeżyją chwilę zapomnienia. Niektóre z kobiet wrócą pamięcią do dobrych czasów i ponownie odkryją, co jest w życiu najważniejsze.
Być może byliśmy w pewnym sensie na siebie skazani.
Wtedy użyłabym raczej słowa "przeznaczeni".
Moja opinia:
Ależ mi się przyjemnie tę książkę czytało! Ciepła atmosfera, odważni bohaterowie i szum fal w tle. Rozmarzyłam się i zapragnęłam odwiedzić Bałtyk jeszcze w te wakacje.
Boję się, że zamknę oczy i już tego morza nie będzie!
Nie wiem dlaczego spodziewałam się podobnych do siebie, nierealistycznych historii miłosnych z nieprawdopodobnym happy endem. Tymczasem każde z ośmiu opowiadań było całkowicie inne, zarówno pod względem historii, bohaterów, jak i przesłania. Tylko zakończenie jakoś niezmiennie napawało optymizmem :)
Nie kłócić się. A to niby dlaczego?

A jeśli dałam się schwytać w pułapkę?
Niestety nie obyło się bez wrażenia, że niektóre kwestie, zwłaszcza mężczyzn, jakoś tutaj nie pasują. Czasem na początku relacji zaskakiwali wylewnością, na którą po latach związku bym się nie zdobyła. A szkoda, bo pomijanie słów, które czynią nas bardziej podatnym na zranienie, a powinny być powiedziane, jest największą plagą w związkach. Więc może warto wziąć z nich przykład?
To wtedy usłyszałam po raz pierwszy "kocham cię". Potem, w całym moim życiu, żadne "kocham cię" nie brzmiało już tak samo.
Miłość z widokiem na morze to idealna lektura na jeden lub dwa wakacyjne wieczory. Szczególnie, jeśli z jakichś powodów nie można się wybrać na wymarzony urlop. Polecam serdecznie i zabieram się za poszukiwanie kolejnej historii miłosnej na moim stosiku wstydu, bo mój apetyt na happy endy został właśnie rozbudzony ;)
Za egzemplarz powieści dziękuję serdecznie wydawnictwu