Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

wtorek, 24 czerwca 2014

"Nie jestem seryjnym mordercą" Dan Wells

Opis:
Miasteczkiem Clayton wstrząsająca seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.


Mój terapeuta twierdzi, ze sam ma cechy seryjnego mordercy. 95% seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?


Moja opinia:
Jeszcze przed sięgnięciem po tę książkę czytałam kilka bardzo pochlebnych opinii na jej temat. Ja niestety mam mieszane uczucia. Raz odczuwam podziw, a niekiedy irytację.


Niewątpliwie to, co najbardziej udało się panu Wellsowi to pomysł na głównego bohatera. Jest interesujący i zdecydowanie zwracający na siebie uwagę. W dodatku udało się autorowi stworzyć dość oryginalny i dla mnie wiarygodny portret jego wnętrza.


Jak każdy z nas, John zmaga się ze swymi słabościami, są one jednak poważne  - w końcu mogą doprowadzić do śmierci osób postronnych. Bohater jest świadomy problemu, stara się walczyć ze złymi podszeptami i odnaleźć stan równowagi między tym co dzieje się w jego umyśle, a rzeczywistym światem. Podziwiam jego stanowczość i samodyscyplinę. Autor nie szczędził miejsca na przemyślenia głównego bohatera, które nie nudziły, lecz fascynowały. Ich owocem są tak pięknie skonstruowane, wręcz poetyckie obrazy jak ten, którego fragment pozwolę sobie przytoczyć poniżej. 


   Ogień jest przelotnym, krótkotrwałym zjawiskiem, kwintesencją niestałości. Pojawia się nagle, nabiera z impetem życia, wykonuje taniec głodu, podczas gdy wszystko wokół kurczy się i czarnieje. Gdy już nie ma nic do pożarcia, znika i niczego nie pozostawia z wyjątkiem popiołów i resztek niezużytego paliwa - kawałków drewna, liści i papieru, nieczystych, by spłonąć, za mało cennych, by połączyć się z roztańczonym ogniem. 


Jeżeli chodzi o irytujące momenty - proszę przygotować się na SPOILER. Jeśli nie czytałeś powieści, a nie przepadasz za spoilerami, pomiń proszę poniższy akapit akapit.


Otóż w utworze byłoby wszystko świetnie, gdyby nie zrobienie demona z mordującego mężczyzny, którego tożsamość John próbuje ustalić. Jaki sens jest wplatać jeden jedyny motyw fantastyczny do przesiąkniętej realnością książki? Nie widzę sensu. Może robienie z mordercy postaci fantastycznej było ułatwieniem, bo autor mógł z nią robić, co chciał i tłumaczyć wszystko nadnaturalnymi cechami, które w fantastyce wystąpić mogą. Być może takie przeplatanie w przypadku paranormalnych romansideł sprawdza się, lecz w kryminalnych powieściach nie ma na nie miejsca. Nawet jeśli jest to tylko książka dla nastolatków. Wbrew pozorom, z sztuką logicznego myślenia radzą sobie oni całkiem nieźle ;)

Podsumowując, powieść tę polecam tym, którzy mają zbyt dużo czasu wolnego. Jeśli nie będziecie oczekiwać od niej zbyt wiele, powieść może przypaść wam do gustu jeszcze bardziej ;)


Ocena: 6/10.

Pozdrawiam!




22 komentarze:

  1. Może uda mi się tą książkę upchnąć na moją i tak już długą listę wakacyjną "must read"! Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, więc bardzo możliwe, że przeczytam...Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł całkiem niezły, ale w najbliższym czasie nie mam ochoty na kryminały, zwłaszcza z elementami fantastycznymi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugi raz się spotykam z tym tytułem, jednak przyznaję się, że książki nie czytałam :) Sam tytuł przekonuje do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę widziałam, nawet kiedyś już szukałam w atrakcyjnej cenie, ale nie znalazłam ciekawej oferty, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobała mi się ta książka, chociaż Pan potwór chyba lepszy.

    PS wspaniałe zdjęcie w nagłówku - jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś nawet zastanawiałam się nad kupnem, ale ostatecznie zrezygnowałam bo nie wiem czy to do końca w moim stylu, a poza tym nie chyba nie wydali ostatniej części...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Intryguje mnie główny bohater. Dla niego sięgnęłabym po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę jakieś dwa lata temu i pamiętam, że bardzo podobał mi się sposób, w jaki została przedstawiona psychika Johna. ,,Pan Potwór" pod tym względem był chyba jeszcze lepszy. Od dłuższego czasu się zabieram za ,,I don't want to kill you", może w wakacje wreszcie mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca książka - jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce, nie ma co, intryguje mnie ta tematyka. No i ten tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam, ale intryguje mnie portret psychologiczny głównego bohatera.

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo jestem ciekawa jak ja odbiorę tę książkę. Na szczęście mam ją u siebie a półce i niebawem zacznę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobne zdanie co do tej książki. Jest ok, ale mocnym zgrzytem był dla mnie jakiś potwór zamiast normalnego mordercy. Zwyczajnie nie pasowało mi to go całej książki, której przecież daleko do fantastyki :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam wcześniej ani jednej opinii o tej książce. I choć tytuł i sama fabuła przyciąga, to ten motyw potwora, rzeczywiście, nie pasuje całościowo do gatunku.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tytuł książki jest bardzo intrygujący, ale co do reszty to mam wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Póki co sobie odpuszcze, ale w wolnej wakacyjnej chwili chetnie jej poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Opis wydaje się intrygujący, podobnie jak główny bohater. Mogłabym zaryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie klimaty, więc zdecydowanie piszę się na tą książkę i biegnę jej wypatrywać w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tak realistycznych, dopracowanych i oryginalnych bohaterów. Cytat o ogniu jest świetny, rzeczywiście. ;) Na razie mam jednak mnóstwo innych książek do przeczytania, tę powyższa sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Eh jakoś tak mnie do tej książki nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka chyba nie dla mnie więc na razie ją sobie odpuszczam :) Bardzo podoba mi się twój nagłówek :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Tytuł mnie zaciekawił, ale nie jestem fanką "Dextera", pierwsza część książkowa nie zrobiła na mnie wrażenia więc raczej się nie skuszę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...