Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

piątek, 27 kwietnia 2012

"Płonący most" John Flanagan

Opis z okładki:
Królestwo Araluenu przygotowuje się do wojny z okrutnym baronem Morgarathem. Will, zwiadowca Gilan oraz Horacy otrzymują ważne zadanie - wyprawiają się do sąsiadującej z Araluenem Celtii, by wezwać jej władcę na pomoc w walce z najeźdźcą.

Gdy docierają na miejsce, ich oczom ukazuje się przerażający widok - wioski Celtii są opustoszałe, wiatr hula po zniszczonych zabudowaniach, na gościńcach zaś królują bandyci. Od wyczerpanej, niemal umierającej z głodu dziewczyny, bohaterowie dowiadują się, że Morgarath uprzedził ich zamiary - zaatakował Celtię, porwał górników, a króla i jego ludzi odrzucił daleko na południe... Gdy Gilan wyrusza z wieściami do Araluenu, Will, Horacy i Evanlyn odkrywają, że plan diabolicznego hrabiego jest dalece bardziej wyrafinowany, niż mogliby sądzić.

Tylko dni dzielą Morgaratha od wybudowania mostu, który pozwoli mu przerzucić armię na ziemie królestwa. Nie ma czasu, by poinformować o tym władcę, Will i Horacy muszą wziąć sprawę we własne ręce. Ale spalenie mostu to dopiero początek kłopotów.


Moja opinia:
Moje zdanie na temat Płonącego mostu nie odbiega od opinii o poprzedniej części. Tak samo jak w Ruinach Gorlanu, akcja jest bardzo szybka, nie sposób się nudzić. Will nabiera coraz to nowych umiejętności. Szczególnie podziwiam to, jak celnie potrafi strzelać z łuku. Celność zwiadowców jest wprost zdumiewająca. Horace również zaskarbił sobie moje serce odwagą. Jego pojedynek z Morgarathem śledziłam z zapartym tchem, a sposoby, na jakie wpadał, wybrnięcia z trudnej sytuacji były zaskakujące i pomysłowe. W tej części świetnie widać silną więź jaka wytworzyła się pomiędzy Haltem a jego uczniem. Gdy tylko jednemu z nich zagraża niebezpieczeństwo drugi przychodzi z pomocą bez cienia wahania.


Nawet wydarzenia, które mogą wydawać się nudne, jak długa wędrówka przez płaskowyż, została tak urozmaicona i ciekawie przedstawiona, że nie mogłam oderwać się od lektury. W dodatku stosunkowo duże litery i krótkie rozdziały dodatkowo przyspieszają czytanie.

Serdecznie polecam!


Moja ocena: 9/10.


9 komentarzy:

  1. muszę sięgnąć po ten cykl, bo wygląda interesująco
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie, nigdy nie lubiłam tych książek. Wystarczy przeczytany fragment pierwszej części, a zraziłam się do wszystkich pozostałych :D
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pierwsza jest trochę dona, ale druga i pozostałe... Są wspamnieałe!

      Usuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do tej serii. Nie wiem, może kiedyś.;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam pierwszą część i w ogóle mi się nie podobała. Nie jestem przekonana do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma rację,, pierwsza jest chyba najgorsza ze wszytkich! Ale poczytaj dalej!...

      Usuń
  5. Bardzo chciałabym przeczytać tą serię ale niestety jest ona dla mnie nieosiągalna, a nie mam zamiaru wydawać pieniędzy na 10 tomową serię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię serię "Zwiadowcy", jestem dopiero po lekturze trzech części, ale kolejna już czeka na swą kolej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. W tydzień przeczytałam aż trzy części! Najlepsza ze wszytkich jest 6. A wedłg Was????

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...