Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

Takiej huśtawki emocji dawno nie przeżyłam

niedziela, 26 października 2014

"David Copperfield. Tom I" Charles Dickens

Opis:
Historia dojrzewania młodego chłopca, Dawida, przedwcześnie wkraczającego w świat dorosłych. Czytelnik powieści styka się z szeregiem zapadających w pamięć postaci, okrutnych, ekscentrycznych, groteskowych: panem Murdstone'em, panem Micawberem, panną Bersy Trotwood i wieloma innymi, których wpływ kształtuje osobowość tytułowego bohatera. Komizm i ironię łączy pisarz z sentymentalizmem i liryzmem, malując przejmującą panoramę społeczeństwa angielskiego epoki wiktoriańskiej.


     Otóż dam ci radę: nigdy nie odkładaj na jutro tego, co dziś ma być zrobione. Każda zwłoka jest okradaniem czasu, który musimy trzymać za kołnierz, by nam nie umknął. 


Moja opinia:
Od pewnego czasu postanowiłam wplatać w swe plany czytelnicze powieści z najwyższej półki, perły literatury. Mam nadzieję, że dzięki temu czytanie stanie się nie tylko czystą zabawą, ale także kształtowaniem siebie. Z tym przekonaniem sięgnęłam po Davida Copperfielda i od razu zaznaczam, że był to bardzo udany wybór.
Historia dojrzewania młodego chłopca, Dawida, przedwcześnie wkraczającego w świat dorosłych. Czytelnik powieści styka się z szeregiem zapadających w pamięć postaci, okrutnych, ekscentrycznych, groteskowych: panem Murdstone'em, panem Micawberem, panną Bersy Trotwood i wieloma innymi, których wpływ kształtuje osobowość tytułowego bohatera. Komizm i ironię łączy pisarz z sentymentalizmem i liryzmem, malując przejmującą panoramę społeczeństwa angielskiego epoki wiktoriańskiej. 
www.kniznikukatko.cz
Gdybym została zapytana o jeden przymiotnik, który kojarzy mi się z tą powieścią, powiedziałabym piękna. To jedno z bardziej subiektywnych pojęć jakim ludzkość operuje, a jednak instynktownie bardzo szybko potrafimy określić, czy coś jest piękne czy nie. I tutaj, piękno języka oraz kreacji po prostu rzucało się w oczy od pierwszego akapitu. Niesamowite uczucie, kiedy w szarej, zwyczajnej codzienności znajdujesz coś, co potrafi w taki sposób zachwycić. Język pana Dickensa dzięki swemu dziewiętnastowiecznemu stylowi oczarował mnie. Wszytko napisane zostało z subtelnym humorem, a historię samego Davida uważam za interesującą i oryginalną. Po kolei tracił rodziców, był dręczony przez ojczyma i musiał zarabiać na życie w wieku dziesięciu lat. Jego życie było niezwykle trudne, a on wciąż pozostawał tym samym, kochającym i wrażliwym Copperfieldem. Ale nie tylko główny bohater urzekł mnie. Wiele innych postaci drugoplanowych, również tych negatywnych, przyciągało uwagę i dodawało uroku powieści.

Powieść David Copperfield może odstraszać tych, którzy szukają w czytaniu przyjemności, ponieważ do klasycznych lektur przylgnęła opinia nudnych i męczących. Zapewniam jednak, że nie ma się czego bać ;) Spędziłam z tą powieścią wspaniałe chwile i polecam ją gorąco. 

Pozdrawiam!


Ocena: 10/10.


niedziela, 19 października 2014

"Samotność w sieci" Janusz L. Wiśniewski

Opis:
To powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie, Tej ostatecznej, tej o Której się marzy, Wiśniewski analitycznie i urzekająco relacjonuje tę miłość wprowadzając na przemian nastrój to niemal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem, To także hołd składany wiedzy - splecione z wątkiem miłosnym historie o molekułach emocji, o tym, kto odkrył DNA i co się stało z mózgiem Einsteina. 

    Miała rację. Internet był taki. Przypominał trochę konfesjonał, a rozmowy - rodzaj grupowej spowiedzi. Czasami było się spowiednikiem, czasami spowiadanym. To czyniła ta odległość i ta pewność, że zawsze można wyciągnąć wtyczkę z gniazdka.  

Moja opinia:
Mam pewne trudności w opisaniu słowami swych odczuć wobec tej książki. Nie zrezygnuję jednak, nie pozostawię jej bez recenzji i zdecydowanie o niej nie zapomnę. Już zdążyła zapaść mi głęboko w pamięć.

To powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie, Tej ostatecznej, tej o Której się marzy, Wiśniewski analitycznie i urzekająco relacjonuje tę miłość wprowadzając na przemian nastrój to niemal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem, To także hołd składany wiedzy - splecione z wątkiem miłosnym historie o molekułach emocji, o tym, kto odkrył DNA i co się stało z mózgiem Einsteina.

Zacznę chyba od tego, że pomysł na przedstawienie "internetowej" miłości jest jak najbardziej interesujący, ale samo wykonanie trochę kiczowate. Poruszające, ale wciąż kiczowate. Kobieta w średnim wieku rozpoczynająca rozmowę przez Internet, o jej problemach, ze zbyt pochłoniętym pracą mężem, z zupełnie obcym mężczyzną, który przypadkiem okazuje się być inteligentnym, czułym naukowcem z czterema tytułami... Zbyt piękne, żeby mogło choć wydawać się, że prawdziwe. Spodziewałam się mniejszej ilości niezwykłych zbiegów okoliczności. W dodatku on i ona są Polakami. No ja się pytam gdzie i kiedy takie historie mogą mieć miejsce i takie rozmowy jakie oni toczyli toczyć się mogą wśród dwóch osób polskiej narodowości. Nie żebym kwestionowała płomienną siłę naszych polskich uczuć, ale takie pokłady czułości i zaufania do nigdy nie widzianej na oczy osoby zdają się być bardzo nieprawdopodobne. Jakby nikt tutaj nie został ostrzeżony o niebezpieczeństwach płynących z takiego zachowania. Poprawcie mnie, jeśli tylko szukam dziury w całym, bo tak jak napisałam na początku, nie do końca wiem, co piszę. 
Ale wracając do bohaterów. Nie czułam niestety do nich sympatii. Podziw a nawet zazdrość owszem, ponieważ jego inteligencja a jej atrakcyjność to coś o czym marzę dniem i nocą, ale pokłady kiczowatości po prostu mnie rozbrajały. Jakub, niesamowicie inteligentny informatyk, matematyk, filozof, umiejący mnóstwo erotyków na pamięć jeszcze z czasów liceum, kochający muzykę poważną, którego największą miłością była głuchoniema studentka Natalia (zarówno poznanie się z nią jak i jej śmierć aż raziły po prostu śmieszną przesadą tudzież dramatyzmem) i ona, żyjąca na co dzień z mężczyzną, którego nie kocha, który praktycznie nie zwraca na nią uwagi, pisząca o swoich problemach z zupełnie obcym mężczyzną. Próbowałam mi, uwierzcie, z całych sił się z nimi zaprzyjaźnić, ale gdzie nie spojrzałam pojawiała się jakiś karykaturalny szczegół jak te erotyki, który doprowadzał mnie do szyderczego śmiechu. jakby autor wcisnął w tych bohaterów tyle romantyzmu i ckliwych cech, że już dawno przekroczył granicę przyzwoitości. No i oczywiście, jeśli mowa już o przyzwoitości, to nawet na moment nie dało się zapomnieć, że to opowieść o romansie. Nawet jeśli byli oddaleni od siebie o setki kilometrów, erotyzm kipiał z każdej ich rozmowy. Tego jednak do wad zaliczyć nie mogę. Podobnie jak tego, że momentami Samotność w sieci doprowadzała mnie do łez. Wtedy już kiczowatość nie miała dla mnie znaczenia i zaczynałam się zastanawiać, czy życie naprawdę może być takie śmiesznie, tandetnie emocjonujące. 

     Czy wiesz, że samotność to w przekonaniu ludzi najgorszy rodzaj cierpienia? To jest uniwersalne dla świata. W Nowym Jorku tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem, Czy wiesz, że według jednego z najstarszych hinduskich mitów stwórca powołał świat do istnienia tylko dlatego, że czuł się samotny? Czy wiesz, że amerykańskie podręczniki psychiatrii kwalifikują pustelnictwo jako form obłędu?


Widzę, że namieszałam nieźle w tej notce. W końcu sama nie wiem, czy polecam tę książkę czy nie. Decyzja czy po nią sięgnąć i tak od zawsze należy do was. Mogę zapewnić natomiast, że gdy przeczytacie ją, na miłość spojrzycie zupełnie innej, "internetowej" perspektywy.

Pozdrawiam!

Ocena: 6/10.



poniedziałek, 13 października 2014

"Harry Potter i Więzień Azkabanu" J. K. Rowling

Opis:
Z pilnie strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca, Kim jest? Co łączy go z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką?
W trzecim tomie przygód Harry'ego Pottera poznajemy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, oglądamy Hagrida w nowej roli oraz dowiadujemy się więcej o przeszłości profesora Snape'a. Wyprawiamy się również wraz z trzecioklasistami d obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej wioski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów. 



Moja opinia:
Ta część zdecydowanie różni się od poprzednich dwóch i wprowadza nas w klimat kolejnych części. Jest w niej o wiele więcej mroku, bezpośredniego zagrożenia i śmierci.
Siłą rzeczy i bohaterowie dorastają do tego, by stawić czoła tym przeciwnościom. 
http://nicow92.deviantart.com/art/
Hogwarts-at-night-272149409
W Więźniu Azkabanu o samym Voldemorcie wspomina się rzadko, a głównym wrogiem Harrego jest Syriusz Black, zbiegły z Azkabanu zwolennik Czarnego Pana. Później okazuje się, że jest również ojcem chrzestnym Harrego. Był przyjacielem jego rodziców, lecz wydał ich Voldemortowi. Cały świat czarodziejów i mugoli drży przed konsekwencjami jego ucieczki. Na relacji Harry - Syriusz Black opiera się trzecia część serii. Jest ona pełna nienawiści i zakłamania. Mrok bije więc od głównego wątku książki. 
Jeśli chodzi o wątki poboczne i nowe postacie, one również wiążą się z negatywnymi emocjami. Dementorzy to straszne stworzenia wysysające wszelką radość i nadzieję. Tak jak na Hogwart, tak i na całą książkę, rzucają cień nie do rozświetlenia. Wspaniały hipogryf Hagrida, Hardodziób, zostaje skazany na śmierć. Nową nauczycielem obrony przed czarną magią jest profesor Lupin, który roztacza nad Harrym iście wujowską opiekę, ale otacza go aura tajemnicy. W dodatku na Harrym ciąży omen śmierci, ponurak, który objawia się mu od czasu do czasu. Słowa takie jak strach, zagrożenie, śmierć przewijają się więc przez całą trzecią część.
http://kikile-zlovetch.deviantart.com/art/
First-Fly-On-Buck-282405647
Z drugiej strony można jeszcze znaleźć odrobinę beztroski w trójce głównych bohaterów. Wciąż włóczą się po Hogwarcie w środku nocy, wymykają się do Hagrida i nie rozstają się z peleryną niewidką. No i nie można zapomnieć o nowym, niesamowitym gadżecie, czyli mapie Huncwotów. Mój absolutny faworyt trzeciej części Harrego Pottera. Tak, jak w poprzedniej części feniks oczarował mnie, tutaj byłam pod absolutnym wrażeniem dostojności i inteligencji hipogryfa. Cudowne zwierzę.
Podsumowując, nic się nie zmieniło, Harry Potter to wciąż wspaniała seria. Już wkrótce łapię się za kolejną część ;)

Pozdrawiam!

Ocena: 10/10!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...