Rok 1621, Horni Dunajowice, Morawy. Oddział strażników poszukujących syna burmistrza miasta wpada do pracowni żydowskiego alchemika Nikolasa Stroibera, stając się światkiem krwawego rytuału.
Rok 1945, okolice Laskowic, Dolny Śląsk. Lew Borowski – pułkownik kawalerii Armii Czerwonej wraz ze swoim oddziałem zajmuje opuszczony przez nazistów obóz pracy. Na miejscu odkrywa makabryczną tajemnicę związaną z oddziałem hitlerowskich strażników.
Rok 2013, Brzezinki. Podczas remontu zabytkowego budynku Urzędu Gminy Marek Broński znajduje doskonale zachowany, średniowieczny manuskrypt. Wkrótce do Brzezinek przybywa grupa Niemców, żywotnie zainteresowana pamiątkami z czasów wojny. Kim są? Dlaczego przybyli do Brzezinek akurat teraz? Jaką zagadkę skrywa stary spichlerz znajdujący się na posesji jednego ze znajomych Marka? Co z tym wszystkim ma wspólnego tajemnicza księga?
Strach za tymi firankami i tylko strach się kryje.
Moja opinia:
Bardzo ciekawa pozycja. Na niecałych dwustu czterdziestu stronach przeplatają się trzy historie, które łączy pewien manuskrypt. Kryje on w sobie tajemnicę, za którą ludzie potrafią zabijać i przez całe dekady podążać...
Niech zatryumfuje sprawiedliwość! Śmierć mordercy!
Wykonywać rozkazy potrafi prawie każdy, ale pan przejął inicjatywę.
Bardzo, ale to bardzo podobali mi się bohaterowie. Oryginalni, świetnie skonstruowani i przedstawieni. W 1621 roku szczególną uwagę zwrócił pewien żandarm z policji, którego zwykłe wykonanie rozkazu, a następnie manipulacja i pragnienie rozwinięcia kariery doprowadziło do popełnienia strasznych czynów. W 1945 roku dowódca sowieckiej grupy zwiadowczej był dla mnie niesamowicie intersujący, pełen sprzeczności, na zmianę odpowiedzialny i okrutny. W 2013 roku głównymi bohaterami są trzej robotnicy z małej miejscowości, zdecydowanie nadużywający alkoholu, a jednak przedstawieni z pełną głębią, swoimi pragnieniami, tęsknotami i co niektórzy z niemałym intelektem.
To tacy jak ty wyznaczają reguły i granice.
Spędziłam z tą pozycją kilka pełnych napięcia chwil, a bohaterzy wzbudzili we mnie niemałą sympatię. Choć zakończenie jest zamknięte, wszystko już wiemy i zdecydowania nie ma pola do kontynuowania historii dla dotychczasowych bohaterów, chętnie spędziłabym z nimi więcej czasu ;) Polecam lekturę, fanom grozy i dreszczyku emocji na pewno przypadnie do gustu!
Jestem ciekawa tej książki.
OdpowiedzUsuńChyba to pierwsza książka, która ma trzy linie czasowa, o której słyszałam. Jestem nią zainteresowana.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
O matko co za pomysł! Muszę to przeczytać!
OdpowiedzUsuńCzuję się mocno zaintrygowana tą książką. 😊
OdpowiedzUsuńI do tego jaka okładka - to wydawnictwo naprawdę wie, jak je zrobić, by przyciągnąć oko czytelnika!
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tego tytułu, ale nie ufam polskim pisarzom :/
OdpowiedzUsuńZaintrygowała mnie ta publikacja. Dzięki za recenzję, bo będę mieć ten tytuł na uwadze. Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że spodobałaby mi się ta książka 😊
OdpowiedzUsuńCałkiem ciekawa pozycja, jak widzę. Jak mi wpadnie w ręce to z pewnością przeczytam.
OdpowiedzUsuńPrzekonałaś mnie :)
OdpowiedzUsuńMiałam szansę wziąć sobie tą książkę do recenzji, ale nie byłam co do niej przekonana i postanowiłam na razie sobie odpuścić jej lekturę.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej książce. Przeczytałam Twoją recenzję i czuję się wciągnięta :)
OdpowiedzUsuńJak większość książek Vesper i tą bardzo chciałabym przeczytać! Na razie jednak nie mam jej na swojej półce, bo muszę nadrobić kilka poprzednich tytułów... Potem zobaczymy :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę dać jej szansę :)
OdpowiedzUsuńMnie również książka bardzo zaintrygowała, więc dopisuję ten tytuł do mojej listy. ;)
OdpowiedzUsuńBrzmi naprawdę interesująco 😘😘
OdpowiedzUsuńTotalnie nie moje klimaty, ale znam kogoś, kogo by ta książka zainteresowała :)
OdpowiedzUsuń